Tanie noclegi na Kaszubach

Jak szukam noclegu na urlop, to zawsze zaczynam od ceny. Nie dlatego, że jestem jakiś skąpy, ale po prostu nie widzę sensu w wydawaniu kupy pieniędzy na pokój, w którym będę tylko spać. Wpisałem więc w wyszukiwarkę tanie noclegi na Kaszubach i zacząłem przeglądać oferty. Było tego sporo, ale większość albo za droga, albo wyglądała jakby ktoś robił zdjęcia telefonem sprzed dziesięciu lat. W końcu trafiłem na Arkadię Kaszuby w Chmielnie i stwierdziłem, że to może być to.

Tanie noclegi – czy to w ogóle ma sens?

No właśnie, to jest pytanie, które zadaję sobie za każdym razem. I zazwyczaj odpowiedź brzmi: tak, ale trzeba wiedzieć gdzie szukać. Tanie noclegi na Kaszubach nie muszą oznaczać spania w jakiejś ruderce z wilgocią na ścianach. W Chmielnie okazuje się, że za rozsądną cenę można dostać naprawdę przyzwoity standard.

Ja płaciłem 50 zł za osobę w pokoju poza sezonem, a w sezonie było to 70 zł. Za tę cenę dostałem czysty pokój z własną łazienką, TV, WiFi i lodówką. Balkon z widokiem na ogród też był, co wieczorami bardzo sobie chwaliłem. W Gdańsku za taką cenę nie wynajmiesz nawet miejsca w hostelu, a tu masz spokój, las i jezioro za oknem.

Dlaczego Kaszuby, a nie Bałtyk?

Bo Bałtyk jest drogi, zatłoczony i wcale nie taki fajny jak na zdjęciach. W sezonie na plaży w Sopocie nie ma gdzie postawić leżaka, a ceny noclegów są absurdalne. Kaszuby to zupełnie inna bajka. Jezioro Chmielno, przy którym leży Chmielno, jest duże, czyste i latem wystarczająco ciepłe do pływania. Nie ma tłumów, nie ma hałasu, nie ma tych wszystkich „atrakcji”, które w praktyce tylko męczą.

Dojazd z Trójmiasta to jakieś 50 minut. Krócej niż na plażę w sezonie, jak ktoś zna korki na obwodnicy. A widoki są lepsze.

Co dostajesz w tym tanim noclegu?

W Arkadii Kaszuby standard jest naprawdę ok. Pokoje są nowe, zadbane, każdy z własną łazienką. Nie ma luksusu w stylu pięciogwiazdkowego hotelu, ale też nie ma ceny pięciogwiazdkowego hotelu. Jest po prostu wygodnie, czysto i przyjemnie. WiFi działa, TV działa, czajnik i lodówka są – co więcej potrzeba?

Co dla mnie było kluczowe – lokalizacja. Dosłownie kilka minut spacerkiem od pokoju jest jezioro. Rano wychodziłem z kawą, wieczorem z piwem. Nie trzeba płacić za leżak, nie trzeba walczyć o miejsce. Po prostu siadasz na pomoście i patrzysz na wodę. To są chwile, za które warto jechać.

Co robić w okolicy?

Pływać, wędkować, jeździć na rowerze. Szlaki w okolicy są ładne, dobrze oznakowane i niezbyt wymagające. My pojechaliśmy do Wieżycy – najwyższego wzniesienia na Pojezierzu Kaszubskim. Widoki są świetne, a droga łatwa. Warto też po prostu pospacerować po lasach, szczególnie jesienią, kiedy zaczynają się grzyby.

Lubisz dobre jedzenie? W Chmielnie jest kilka małych knajpek z lokalną kuchnią. My trafiliśmy do takiej, gdzie serwowali świeżego sandacza z jeziora. Prosto, smacznie, tanio. Bez żadnych udziwnień i bez płacenia za widok na deptak.

Dla kogo te tanie noclegi?

Tanie noclegi na Kaszubach – dla każdego, kto nie chce przepłacać. Dla studentów, dla par, dla rodzin z dziećmi, dla osób z psami. W Arkadii Kaszuby akceptują zwierzaki, co dla mnie było ważne, bo jeździliśmy z labradorem. Dla tych, którzy chcą po prostu odpocząć, a nie pokazywać zdjęcia z luksusowego resortu na Instagramie.

Jak zarezerwować?

Najlepiej przez stronę arkadiakaszuby.eu – tam jest aktualna oferta, zdjęcia i można zarezerwować online. Warto dzwonić też bezpośrednio, bo czasem mają promocje przy dłuższym pobycie lub poza sezonem. Ja rezerwowałem z miesięcznym wyprzedzeniem, ale kolega, który chciał dołączyć w ostatniej chwili, już nie znalazł miejsca. Tanie noclegi na Kaszubach znikają szybko, szczególnie w lipcu i sierpniu.

Podsumowując – jeśli szukasz noclegu, który nie zrujnuje budżetu, a jednocześnie chcesz odpocząć w ładnej okolicy, to Chmielno to świetna opcja. Tanie noclegi na Kaszubach nie muszą oznaczać kompromisów. Czasem po prostu trzeba wiedzieć, gdzie szukać. Ja znalazłem i na pewno wrócę, może tym razem na dłużej.

Pokoje, kwatery – atrakcyjne ale też tanie noclegi na Kaszubach